piątek, 21 kwietnia 2017

Pietersity :)

Pietersite - odkryty przeze mnie przypadkowo, przy buszowaniu na etsy :) Tak mnie zaintrygował że od razu zakupiłam kilka sztuk. 3 tygodnie czekania - bo przesyłka szła do mnie z Indii, ale warto było ;)
Pietersite minerał odkryty w 1962 roku przez Sid Pietersa w Namibii.  To minerał który występuje tylko w dwóch miejscach na Ziemi ( w Afryce i w Chinach ).
Jego włókna mienią się podczas ruchu, dając efekt kociego oka :)
Pietersity oprawione w moich wisiorach pochodzą z Namibii.







6 komentarzy:

  1. Bajeczne oprawy ,zwłaszcza ta druga nawiązująca do kształtu kamienia. Kamienie interesujące :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I popatrz, jak to często bywa że to z czego nie zawsze jestem zadowolona podoba się innym :)Muszę sobie wydrukować takie hasło i na ścianie powiesić w pracowni. Może łatwiej mi pójdzie z niektórymi pracami i przestanę je tysiąc razy poprawiać... ;)Dziękuję :)

      Usuń
  2. ... te kamienie, podobnie jak labradoryty mają w sobie jakąś magię ... myślę, że przez swoistą nieoczywistość wybarwienia, za każdym razem inne, choć te same, niczym kobieta :D
    ... oprawa, cóż, jak zwykle klasa sama w sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. o rany julek Marzenka one są obłedne i forma i same kamienie !!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wyglądają bardzo tajemniczo :) piękna biżuteria :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudne oprawy tworzysz! Dodają tajemniczości tym niesamowitym kaboszonom. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń